08/08/2026
Myślałem, że o Fujikurze wiem już całkiem sporo. A potem trafiłem na ranking dziesięciu najważniejszych japońskich firm rozwijających technologie kwantowe i zatkało mnie, bo Fujikura w nim jest. Ósme miejsce, w towarzystwie Fujitsu, Anritsu, Hamamatsu Photonics i Fuji Electric.
Jako partner Fujikury w Polsce mam trochę powodów do dumy, więc pozwolę sobie pogratulować całemu zespołowi フジクラ. 藤倉株式会社の皆様、トップ10入り、誠におめでとうございます。
Pewnie część z Was pomyśli teraz: zaraz, przecież oni robią spawarki i światłowody. No właśnie nie tylko.
Fujikura istnieje od 1885 roku, czyli ponad 140 lat, i przez ten czas zbudowała potężną wiedzę o przewodnictwie, materiałach i kablach. I to ta sama wiedza prowadzi ją dziś prosto w świat komputerów kwantowych. Firma produkuje taśmy i przewody z nadprzewodników wysokotemperaturowych, używane jako połączenia i okablowanie w procesorach kwantowych oraz w systemach kriogenicznych, w których te procesory pracują. Dla firmy, która od zawsze robi kable, to zaskakująco logiczny krok.
Dodam uczciwie, bo lubię, gdy coś ma źródło: to zestawienie przygotował branżowy serwis QuantumNews, według własnej punktacji. Nie zmienia to jednak faktu, że sąsiedztwo jest imponujące.
A skoro już o komputerach kwantowych. Większość z nas kojarzy fizykę kwantową głównie z kotem Schrödingera, tym jednocześnie żywym i martwym. Uspokajam, żaden kot nie ucierpiał przy pisaniu tego posta. Kota zostawmy fizykom.
Komputer kwantowy to nie jest po prostu bardzo szybki komputer. To zupełnie inne podejście do liczenia. Zwykła maszyna rozwiązuje problem krok po kroku. Kwantowa potrafi analizować wiele możliwości naraz. Dla pewnej wąskiej klasy naprawdę trudnych obliczeń, jeśli uda się okiełznać tę technologię, będzie to skok porównywalny z przejściem od liczydła do procesora.
Najprościej to sobie wyobrazić tak. Gubisz klucze. Zwykły komputer sprawdza miejsca po kolei: kieszeń, biurko, samochód, kurtka. Kwantowy zachowuje się tak, jakby zajrzał we wszystkie te miejsca jednocześnie. Fizycy kwantowi złapaliby się teraz za głowę, ale jako obrazek dla laika ta analogia całkiem nieźle oddaje ideę.
Nie jestem specjalistą od technologii kwantowych, moją działką są światłowody. Ale im więcej o tym czytam, tym bardziej mnie to wciąga. I najbardziej lubię w tym jedno: że za logo Fujikura na sprzęcie, którego używamy na co dzień, stoi firma, która równolegle dokłada się do technologii, o których większość z nas usłyszy na poważnie dopiero za kilka albo kilkanaście lat. Trochę tak, jakby się okazało, że producent kluczy dynamometrycznych po cichu dostarcza komponenty dla programu kosmicznego.
I chyba za to najbardziej cenię japońskie firmy. Mniej marketingu, więcej inżynierii. Od dziesięcioleci po prostu robią swoje.
A my w TeleOptics od lat dostarczamy w Polsce rozwiązania tej firmy. Trochę duma, trochę odpowiedzialność.
Jeśli temat Was wciągnął, cały ranking jest tutaj:
🔗 https://quantumnews.in/article/quantum-computing/top-quantum-computing-companies-japan
株式会社フジクラ
Discover Japan’s top 10 quantum computing companies, ranked by QuantumNews, spanning superconducting hardware, quantum software, photonics, networking and optimization.