14/04/2026
Po ostatniej dyskusji z instalatorami i wykonawcami zebrałem to w całość.
Dlaczego światłowód znowu drożeje?
Pamiętam końcówkę lat 90. Wszyscy byli przekonani, że internet urośnie szybciej niż jesteśmy w stanie go zbudować. Inwestycje szły pełną parą. Najpierw brakowało kabli, potem było ich za dużo. 2001 rok i nadpodaż, puste włókna w ziemi i kilka bardzo bolesnych lekcji dla rynku.
Trochę podobny moment mieliśmy niedawno, tylko w mniejszej skali. Pandemia COVID-19 i nagły skok zapotrzebowania na internet. Praca zdalna, streaming, chmura. W latach 2021–2022 ceny światłowodów w Europie i Indiach potrafiły wzrosnąć o kilkadziesiąt procent, a dostępność materiałów, od szkła kwarcowego po komponenty kablowe, przestała być oczywista.
2025/2026 wygląda znajomo. Tym razem jednak dochodzi nowy element, który zmienia skalę. Centra danych i rozwój AI generują zupełnie nowy poziom zapotrzebowania na światłowód. Nie chodzi już tylko o długość tras, tylko o liczbę włókien i gęstość połączeń.
Po kilku latach względnego spokoju ceny znowu idą w górę. I to nie przez jeden powód. Centra danych, FTTH, programy rządowe, 5G. Wszystko nakłada się w tym samym czasie. Fabryki pracują na wysokim wykorzystaniu mocy. Lead time rzędu 3 do 12 miesięcy przestaje dziwić.
I tu pojawia się pierwsze pytanie. Czy to jeszcze rynek ceny, czy już dostępności?
W komentarzach było to dobrze widać. U jednych stabilnie i dostępność od ręki, u innych wzrosty x2 i wydłużone terminy. Rynek przestaje być jednolity. Coraz więcej zależy od dostawcy, zapasów i momentu zakupu.
To nie jest już gra o kilometry kabla. To jest gra o liczbę włókien. Nowe inwestycje, szczególnie w data center, wymagają bardzo wysokich gęstości. Kable o dużych profilach i rozwiązania typu ribbon przestają być niszą. AI potrafi zużyć wielokrotnie więcej włókien niż klasyczna sieć. Do tego inwestycje liczone w dziesiątkach miliardów dolarów i kontrakty typu Meta z Corningiem na kilka miliardów USD.
Jednocześnie „klasyczny” rynek wcale nie zwalnia. Europa przekroczyła około 70% pokrycia FTTH i dalej rośnie. USA uruchomiły program BEAD o wartości około 42 miliardów dolarów. Indie realizują BharatNet w skali setek tysięcy kilometrów. Chiny kontynuują rozbudowę i modernizację sieci.
Każdy z tych rynków osobno generuje duży popyt. Razem zaczynają tworzyć presję, która jest już odczuwalna.
Dochodzi do tego ograniczenie, którego nie da się łatwo obejść. Produkcja włókna opiera się na preformach. Rozbudowa mocy to 18–24 miesiące. To oznacza, że rynek reaguje z opóźnieniem.
Z analiz rynkowych wynika, że globalny rynek włókna optycznego liczony jest w setkach milionów kilometrów rocznie i po korekcie w 2023 wraca na ścieżkę wzrostu. Prognozy na 2026 wskazują dalszy wzrost, napędzany głównie przez centra danych i inwestycje infrastrukturalne.
Na rynku działa kilku dużych graczy: Corning, Prysmian, Fujikura, YOFC i wiele innych. Coraz mniej chodzi o samą cenę, a coraz bardziej o dostępność.
Pojawił się też wątek dronów sterowanych światłowodem. Temat jest realny i rośnie, ale w skali globalnej nadal pozostaje niszą. Nie zmienia struktury rynku, ale pokazuje kierunek.
Światłowód przestaje być tylko elementem telekomunikacji. Wchodzi w obszary infrastruktury krytycznej i zastosowania specjalistyczne.
Na końcu tego wszystkiego jest instalator.
Jedno włókno to już nie jeden klient. To część większego systemu. SLA przestaje być formalnością, a MTTR zaczyna być realnym parametrem biznesowym. Przy dużych profilach kabli każda godzina ma znaczenie.
To wymusza zmiany. Więcej włókien w kablu, więcej ribbon, więcej automatyzacji.
W Polsce to jeszcze często etap „zobaczymy”. Ale przy tej skali to raczej kwestia czasu.
Wracając do początku. Podobną sytuację rynek już przeżył. Popyt wyprzedził produkcję, potem pojawiła się nadpodaż.
Tylko że dziś skala i zastosowania są zupełnie inne.
Dlatego zostają dwa pytania.
Czy to chwilowy p*k, czy zmiana strukturalna rynku?
I drugie, bardziej praktyczne.
Czy za chwilę nie będziemy pytać ile kosztuje kabel, tylko czy w ogóle jest dostępny?
Ciekaw jestem jak to wygląda u Was.
Czekacie dłużej na dostawy?
Zmieniacie projekty pod dostępność?
Widzicie większe zapotrzebowanie na kable o dużych profilach?
Link do pełnej analizy wrzucam w komentarzu.