23/05/2026
Pamiętajcie że nawet jeśli zrobicie podobne parametry wody w tym Kh i Gh , zastosujcie taką samą mineralizację co osoba od której kupiliście to i tak będziecie mieli różne efekty w zbiorniku i na pewno nie identyczne jak u hodowcy . Inaczej będą rosły Wam ryby , rośliny , inaczej będą przebiegać zmiany biochemiczne, inaczej mogą przebiegać mutacje u takich gatunków jak gupiki, który jest bardzo na nie podatny . Przykłady już przedstawiałem kupując zielone moskiewskie z Indonezji - u mnie zaczęły wychodzić fioletowe, kupując czetrone platynowe smoki po czasie w miocie dawały niebieskie a teraz po trzech latach wychodzą też fioletowe, wiśniowo, czerwono - fioletowe, jednemu wychodzi więcej a drugiemu mniej blue czy black metali itd. U Was może a nie musi dochodzić do mutacji i tak w zasadzie to każdy zbiornik pracuje inaczej ponieważ biorąc pod uwagę tysiące związków chemicznych mogących rozpuszczać się w wodzie powoduje że każdy z Was chciał czy nie chciał zawsze ma inną mineralizację na poziomie atomowym, bakterie pomimo wyodrębnionych grup , rodzin są i tak odrębnie endemicznymi szczepami inaczej działająca na ekosystem , nawozy będą wchłaniane przez rośliny również nieco inaczej i nawet zastosowanie takiego samego światła da różne efekty w różnych zbiornikach.Na jednym ujęciu bakterie tego samego gatunku mogą mieć np. grubszą ścianę komórkową, inną objętość cytoplazmy czy kształt niż na drugim dlatego oprócz blokerów Ca i Mg leczenie czy dawki stosowanych preparatów będą działały inaczej.Nie ma złotego środka do prawidłowego utrzymania ekosystem w różnych miejscach w równowadze. Trzeba się go uczyć na bieżąco na różnych ujęciach bo nawet osmoza i żywica nie zapewnia takiej samej czynności biologicznej. Takim dobitnym przykładem że nic nie jest takie samo może być przykład hodowli mieczyka od starszych hodowców w obrębie i blisko Łodzi . Kiedy pojechałem na giełdę w ciągu dwóch wizyt poznałem kto jest hodowcą a kto handlarzem bo było widać od razu. Oni doskonale wiedzieli czyja ryba pływa i kogo w akwarium, kto od kogo kupił ponieważ w każdej miejscowości czy to Zgierzu, Pabianicach, Ozorkowie i innych jeśli ktoś długo hodował jedną linię przez kilka lat ułożenie łusek, ich kształt i grubość, wielkość, propozycje ciała pomimo tego że mieczyk czerwony były nieco inne . Wprawne oko hodowcy bez problemu widziało różnice anatomiczne że te pochodzą od linii Mieczysława, te od Włodzimierza, tamte od Mirosława itd. Było widać tak jak teraz u mnie po kilku latach trzymania linii jak różne warunki środowiskowe warunkują zmienność genotypu tworząc linnie ,, endemiczne" na danym ujęciu. Dlaczego teraz tego nie widać? Odpowiedź jest brutalna i prosta. Zmiany organizmów przystosowujące do danych warunków środowiskowych nie są widoczne ponieważ ci którzy dziś uważają się za hodowców pokazują głównie świeżo ściągnięte ryby , pokazują tylko dorosłe, nie pokazują młodych jak rosną bo albo nie potrafią ich rozmnożyć albo chcą jak najszybciej sprzedać i zarobić o szybkich upadkach nie wspominając . Do tego co roku odmiany się nudzą i każdy chce inne więc te ryby nie mają czasu ani nie zdążą się przyzwyczaić do panujących warunków żeby wykształcić nieco inne cechy anatomiczne. Tu potrzeba lat a nie miesięcy. I widać jak na dłoni że dziś liczy się przeżut a nie hodowla jak to miało kiedyś być w zwyczaju, że trzymało się ryby tej samej linii kilka a nawet kilkanaście lat bo panie i panowie gdzie są pokazywane młode i podrostki? . Żeby jednak tak było należy najpierw nauczyć się jak utrzymać i rozmnażać, jak dobierać mineralizację bez lub z minimalną ilość upadków co pozwoli na faktyczne długotrwałe utrzymanie danej linii i dopiero gdy nastąpią zmiany w ich budowie czy kolorze komentować. Azjaci otrzymują nowe odmiany tak samo w wyniku mutacji. Widząc kilka osobników innych w miocie odławiają i mnożą osobno a że klimat cieplejszy, jedzenie mnóstwo to proces powstawania nowych linii przebiega duży szybciej niż w Europie. U nas ekonomiczne to nie jest opłacalne dlatego przerzuty robią głównie panowie. Mówiło się także, że uzyskując nowe pokolenie na pewno nabierz odporności do naszego środowiska. Niestety tak nie jest. Niektóre odmiany nabiorą inne trzeba zawsze trzymać sterylnie ale problem jest nieco inny bo to , że u kogoś trzymana jest ryba sterylnie nie oznacza że u Ciebie nie będzie żyła i się mnożyła. Tu bardziej chodzi o to czy na Twoim ujęciu jest sprzyjająca mineralizacja do rozwoju czy też musisz tworzyć warunki sztuczne i mineralizować. Czy masz na ujęciu bakterie mogące wywołać choroby czy też nie i śmiało wpuszczasz bez kombinowania obsadę do zbiornika. Dlatego każdy powinien uczyć się indywidualnie warunków na swoim ujęciu bo każda ,,swoja woda kranowa " jest zupełnie inna....
https://www.facebook.com/share/v/1J7JJQht3x/