12/05/2026
100 lat temu nastąpiła w Polsce tragedia, o której dużo się nie mówi, a z której do dziś nie zdołaliśmy się podnieść. 12 maja 1926r. Józef Piłsudski dokonał zamachu stanu wprowadzając lewicowe rządy, których dziedzictwo trwa po dziś dzień, a mit rządów Sanacji już od całego wieku blokuje zdobycie w Polsce władzy przez prawicę.
12 maja jako rocznica zbrodni majowej, to rocznica smutna oraz tragiczna, nie tyleż z powodu jej bezpośrednich następstw, co mitu i zakłamania, jakie do dziś ciążą na tym wydarzeniu i ludziach za nie odpowiedzialnych. Próżno szukać dzisiaj w Polsce pomników polityków, którzy naprawdę przyczynili się do odzyskania niepodległości, wojskowych, którzy swoją pozycję zawdzięczali kompetencjom oraz ludzi, którzy stanowili legalny rząd II RP. Zamiast tego na każdym rogu można spotkać pomnik, ulicę, lub plac nazwany imieniem Józefa Piłsudskiego, który na rękach miał krew Polaków pomordowanych w wyniku swojej działalności i jest odpowiedzialny za nadwyraz krwawy zamach stanu, czego następstwem były socjalistyczne i represyjne rządy skorumpowanych dyletantów, którzy doprowadzili do tragedii we wrześniu 1939r.
W 2005r. podczas debaty prezydenckiej zarówno Donald Tusk, jak i śp. L**h Kaczyński, zapytani o swój największy polityczny autorytet, jednogłośnie odpowiedzieli, że jest nim Józef Piłsudski. Dziś pierwszy z panów i brat drugiego z panów tworzą rzekomo najbardziej zwaśnione stronnictwa w polskiej polityce, jednak powyższa sytuacja obnaża jednomyślność tych dwóch obozów w sprawach najbardziej kluczowych, ponieważ, jak pisał śp. Józef Szujski - "fałszywa historia, matką fałszywej polityki". Ciągłe inspirowanie się Józefem Piłsudskim przez kolejnych władców III RP, skutkuje tym, co aktualnie przeżywamy - coraz głębsze ograniczanie wolności jednostki oraz wolności gospodarczej, ucisk fiskalny, korupcja, nepotyzm i angażowanie państwowego aparatu ucisku w coraz większe obszary naszego codziennego życia.
Nie uda się w Polsce stworzyć systemu opartego na wartościach cywilizacji łacińskiej tj. wolności, prawdzie i szanowaniu prawa, jeśli w naszej historiografii dalej będzie obecny zakłamany kult człowieka, który był zaprzeczeniem tych wartości. Najwyższy czas, by po 100 latach Polska odcięła się od tej strasznej i zbrodniczej przeszłości, a historia sprawiedliwie osadziła ludzi za nią odpowiedzialnych.