17/09/2026
Dzisiejszy dzień był trudny dla mieszkańców Puław i okolic. Kiedy w samo południe usłyszeliśmy dźwięk syreny alarmowej oraz otrzymaliśmy SMSy z informacją o udaniu się w bezpieczne miejsca, wielu z nas poczuło niepokój.
Ten niepokój udzielił się także dzieciom - zwłaszcza tym, które akurat były w szkołach, gdzie pod opieką nauczycieli zmieniali miejsce pobytu na bardziej bezpieczne, oddalone od okien. Ta poprawna procedura zadbania o bezpieczeństwo wywołała wiele lęku, ataków paniki i pytań.
Dlatego podsuwamy kilka słów do rodziców, nauczycieli, specjalistów na temat tego co robić i jak rozmawiać z dzieckiem.
🔸Przede wszystkim jako dorośli - zachowajmy spokój. Bo to nas dzieci obserwują, od nas czerpią wzorce zachowań. Nawet jeżeli sami czujemy niepokój - nie wpadajmy w panikę. Nie biegajmy od drzwi do drzwi krzycząc albo płacząc. Nie mamy wpływu na sytuacje, które się dzieją, nasz lęk nie pomoże w zmianie sytuacji, a może wywołać lęk w dziecku, które nas obserwuje.
🔸Zadbajmy o siebie, swoje potrzeby i odczucia. Jeśli czujemy, że z powodu silnego lęku nie jesteśmy w stanie spokojnie porozmawiać z dzieckiem - odczekajmy aż się uspokoimy albo poprośmy aby zrobił to drugi rodzic/ktoś bliski. Jeśli dziecko widzi naszą emocjonalną reakcję - wyjaśnijmy mu skąd ona się wzięła, np. "Ten dźwięk alarmu wywołał we mnie łzy, ale to naturalna procedura i nie oznacza, że dzieje się coś strasznego".
🔸Ograniczmy dopływ informacji z mediów. Kiedy dzieją się niepokojące sytuacje dorośli lubią wiedzieć co się dzieje i ciągle oglądać informacje z TV. Niestety, dzieci obecne w domu także te informacje słyszą, nawet jeśli są w pokoju obok. Wychwytują dźwięki, nastrój biegnący z mediów i widzą rodziców, którzy nerwowo zmieniają kanały w poszukiwaniu nowych wieści. Jeśli musimy sprawdzić aktualne informacje - załóżmy słuchawki lub wybierzmy wersję do przeczytania.
🔸Omówmy zasady zachowania w podobnych sytuacjach, tak aby dziecko wiedziało co może się dziać. Wyjaśnijmy, że będąc w szkole być może zejdą z klasą do piwnicy/szatni/korytarza itd. Dziecko uprzedzone będzie czuło się bezpieczniej, nawet jeśli wokół niego pojawi się chaos.
🔸Rozmawiajmy z dzieckiem, dostosowując nasze słowa do ogólnego poziomu jego wiedzy oraz wieku. Zapytajmy najpierw o to, co już wie. Sprawdźmy, czy to co wie, jest faktem. W szkołach między sobą dzieci często powielają fakenewsy. Zapytajmy o to, co chciałoby wiedzieć. Często boimy się rozmawiać z dziećmi na trudne tematy, bo nie wiemy co powiedzieć dziecku. Tymczasem okazuje się, że dziecko potrzebuje od nas jednej krótkiej informacji, kiedy to my przygotowujemy całą listę rzeczy do przekazania.
🔸Zaakceptujmy emocje dziecka. Uznajmy to, że ma prawo się bać, ma prawo płakać. Nie bagatelizujmy i nie podważajmy jego odczuć. Zamiast mówić: "nie ma co płakać, przecież to tylko zwykły alarm" powiedzmy "rozumiem, że mogłaś wystraszyć się tego dźwięku, to naturalna reakcja".
🔸Nazywajmy fakty i oddzielajmy je od nieprawdziwych informacji. Powiedzmy jaki był powód włączenia alarmu. Wyjaśnijmy dlaczego alarm pojawił się kilkukrotnie. Oczywiście znowu wszystko dopasujmy do wieku dziecka i jego potrzeb informacyjnych.
🔸Wyjaśnijmy dzisiejszą sytuację. Opierając się na faktach omówmy dlaczego lekcje zostały przerwane, co działo się później, jaki był tego powód.
🔸Nie okłamujmy dziecka. Skupiajmy się na faktach i akceptacji emocji. Nie mówmy, że to alarm ćwiczeniowy, bo dzieci rozmawiają ze sobą w szkołach i przedszkolach i szybko przekonają się, że nie jesteśmy z nimi szczerzy.
🔸Obserwujmy reakcje dziecka - jeśli po dzisiejszym dniu jest nadmiernie zalęknione, ma koszmary, płacze - porozmawiajmy z nim o jego emocjach. Kiedy to konieczne - skontaktujmy się ze specjalistą. W pierwszej kolejności można skorzystać z pomocy psychologa szkolnego/przedszkolnego.