08/09/2026
Wkrótce otwarcie krzeszowickiego Parku Wodnego. Wielkie wzmożenie w tej kwestii w krzeszowickiej infosferze i jak to od pewnego czasu bywa dominuje hejt. Sami nie raz nie dwa wyśmiewaliśmy różne rzeczy i sytuacje, niemniej bez złej ani gorącej krwi na skroniach.
Gminne władze ani nam bratem ani swatem, ale postanowiliśmy zamieścić swój głos w dyskusji w oparciu o tzw „chłopski rozum” oraz doświadczenie życiowe czy zawodowe bo trochę w moim odczuciu w całej tej krytyce związanej z otwarciem basenu logika zgrzyta…
Na oficjalnej stronie gminy 24 lipca pojawiła się informacja, że obiekt został przekazany do Wodociągów, które to będą odpowiedzialne za funkcjonowanie basenu. Dalej czytamy: „ Obecnie koncentrujemy się na zakończeniu prac organizacyjnych, technicznych oraz formalnych, które są niezbędne do bezpiecznego uruchomienia obiektu”
Półtorej miesiąca (zaokrąglijmy nawet do dwóch) temu to było, nie wiemy dokładnie jakie prace techniczne i organizacyjne są do przeprowadzenie przez zarządcę, ale miesiąc czy dwa miesiące to nie jest dużo czasu na to.
Pamiętajmy, że końcem czerwca zakończyły się PRACE BUDOWLANE i obiekt zyskał pozwolenie na użytkowanie i to po tym czasie można dopiero przygotować ogarniać detale w środku.
Ktokolwiek budował czy remontował dom lub mieszkanie, ktokolwiek odpalał jakiś większy projekt związany ze swoim biznesem lub w firmie dla której pracuje myślę, że zgodzi się, że 2 miesiące to termin napięty. Wyobrażam sobie, że trzeba tam np. założyć, ustawić monitoring, alarmy, zgrać wszelaką automatykę, zrekrutować i przeszkolić ludzi, zabezpieczyć, może oznaczyć wszelkie potencjalnie wrażliwe lub niebezpieczne punkty na terenie kompleksu itp. itd…
Czy ktoś by chciał pójść na basen albo saune, alby wysłałby tam dzieci, gdyby środek był ciągle „under construction” stały gdzieś jakieś drabiny, a obsługa uczyła się roboty na żywym organizmie? No niezbyt by to było komfortowe, a dla dzieciaków bezpieczne…Pamiętacie jak ze 2 lata temu na terenie przedszkola w Zabierzowie utopiło się dziecko, bo wpadło do niezabezpieczonej studzienki ?
Zarzut „Czy będzie MultiSport, Medicover i inne karty?” – ja mam tylko jedno pytanie do osoby, która zadała to pytanie: Negocjowałaś kiedyś z korporacjami ??
To nie jest usprawiedliwianie ani obrona kogokolwiek, jak sobie zarządzający będą radzić z obiektem to będzie można ocenić gdzieś najwcześniej z pół roku, ale zdrowy rozsądek nawet w krytyce – zwłaszcza w dzisiejszych czasach – jest dla nas samych wskazany.