17/06/2026
# Duch Bębnikąta przedstawia: „Zamiast prezentów – weekend, który zostawił ślad w sercu"
**Cztery pokolenia z Murowanej Gośliny w Osadzie Leśnej Bębnikąt w Puszczy Noteckiej**
**Duch Bębnikąta:** Kasiu, dzień dobry! Wasza decyzja, by zamiast tradycyjnych prezentów na urodziny zrzucić się na wspólny weekend w Osadzie Leśnej Bębnikąt, zrobiła wrażenie. Opowiedz, jak to się zaczęło i dlaczego postawiliście na to miejsce.
**Kasia (głowa rodziny z Murowanej Gośliny):** Dzień dobry! Mieliśmy dość rutyny – tort, prezenty, które często lądują w szafie, i powrót do codziennego biegu. Postanowiliśmy kupić coś trwałego: **wspólny czas**, który wzmocni nasze rodzinne więzi. Jesteśmy głównie z Murowanej Gośliny, więc szukaliśmy czegoś blisko (tylko 40–45 minut drogi), ale w prawdziwej naturze. Bębnikąt okazał się strzałem w dziesiątkę.
**Duch Bębnikąta:** Co najbardziej urzekło Was w uroku Osady Leśnej Bębnikąt?
**Kasia:** Już w styczniu, rezerwując termin, zakochaliśmy się od razu w tym miejscu – wszystko wtedy było zasypane śniegiem. To nie jest zwykła agroturystyka – to magiczna oaza na 2 hektarach ogrodzonej zieleni w sercu Puszczy Noteckiej. Własne jeziorko z wyspą, plażą, ogromne naturalne trawniki, rustykalne domy pełne ciepła i tarasy z panoramicznym widokiem. Majowa przyroda buchała zielenią, ptaki śpiewały, koncert żab był niezapomniany, a cisza była tak głęboka, że słyszeliśmy własne myśli.
Dzieciaki biegały po ogromnych naturalnych trawnikach, my leniuchowałyśmy na leżakach. Wieczorem ognisko, opowieści do nocy, balia z whirlpool bath pod gołym niebem. Wspólne milczenie przy zachodzie słońca. Bezpośrednie wyjście do Puszczy Noteckiej, a wszystko w otoczeniu buchającej majowej przyrody. Właściciele, Irma i Robert, tworzą niesamowitą, rodzinną atmosferę – czujesz się jak u bliskich.
**Duch Bębnikąta:** Jak wyglądał Wasz weekend od piątku do niedzieli? Jakie atrakcje osady pomogły Wam w budowaniu więzi?
**Kasia:** Przyjechaliśmy w piątek po południu – od razu rozpaliliśmy grilla w wiacie biesiadnej i zaczęliśmy rozmawiać. Sobota to było szaleństwo atrakcji: pływanie łódką po jeziorku, wędkowanie (wzięliśmy własny sprzęt), gry na boiskach do piłki nożnej, a nawet ping-pong. Tu poznaliśmy grę w pickleballa – rewelacja.
Byliśmy dobrze przygotowani, każdy miał swój własny, dedykowany kubek. Były wspólne konkursy, malarskie i nie tylko. Wszyscy byli zaangażowani. W niedzielę nikt nie chciał wracać. Te wspólne aktywności – od aktywnego wypoczynku po ciche wieczory – naprawdę nas zbliżyły.
**Duch Bębnikąta:** Jak ten wyjazd wpłynął na Wasze rodzinne więzi?
**Kasia:** To był prawdziwy reset. W codzienności każdy jest zajęty: praca, szkoła, telefony. Tutaj nagle mieliśmy czas dla siebie – na głębokie rozmowy, śmiech, wspólne milczenie przy zachodzie słońca, poranną kawę nad jeziorkiem. Wróciliśmy bliżsi, bardziej obecni dla siebie. To najlepszy sposób na utrzymanie silnych związków rodzinnych.
**Duch Bębnikąta:** Jaką radę masz dla innych rodzin, które chcą wzmocnić więzi w podobny sposób?
**Kasia:** Zróbcie to! Zamiast rzeczy – podarujcie sobie czas w takim miejscu jak Bębnikąt. Bliskość Murowanej Gośliny i Poznania sprawia, że to łatwe, a efekt jest bezcenny. Tutaj natura, przestrzeń i klimat pomagają naprawdę się spotkać. My już planujemy kolejny wyjazd – bez okazji, po prostu dla nas.
**Duch Bębnikąta:** Kasiu, dziękuję za piękną opowieść. Niech ten urok Bębnikąta i Wasze wzmocnione rodzinne więzi trwają jak najdłużej!
**Kasia:** Dziękuję serdecznie! Polecam z całego serca – to miejsce leczy duszę i scala rodziny. My co roku w maju spotykamy się w Osadzie Leśnej Bębnikąt – tu powstała nasza nowa tradycja!