07/07/2026
Weekend był bardzo pracowity, owoce tej aktywności widać jak na dłoni. Wiem, że wiszę Wam jeszcze film z przywracania wnętrza Chrupka do stanu używalności. Postaram się to nadrobić, ale chyba będzie trzeba zrobić part 1 i 2, tak myślę 🤔
Bohaterowie weekendu prezentowali zupełnie odmienne ery motoryzacji, zatem podejście do każdego z przypadków musiało być absolutnie indywidualne.
Z jednej strony nowiutki Lexus, który przyjechał na zabezpieczenie dwuwarstwową powłoką g-finity CNT z grafenem i węglowymi nanorurkami od . Wyszło fenomenalnie, głębia i szklistość tego lakieru osiągnęła absurdalnie kosmiczny poziom. Jak widać - dobór odpowiedniej powłoki do konkretnego auta ma kluczowe znaczenie. Lex nie będzie wymagał dodatkowych zabiegów nawet przez 5 lat lub 60 000km (poza myciem i ewentualnym podbiciem powłoki za jakiś czas). Zabezpieczone zostały również reflektory, felgi, opony i szyby, zatem mamy komplet 💪
W drugim narożniku miałem klasyczną polóweczkę z 23-letnim stażem. Zakres prac był duży, od kompleksowego odkłaczania wnętrza (pozdrawiam pieska właścicielki polówki 🐶), przez ozonowanie, pranie tapicerki, detailing plastików i deski rozdzielczej, na myciu, dekontaminacji i jednoetapowej korekcie lakieru kończąc. Wisienką na torcie było nałożenie niewidzialnej wycieraczki na szyby i 3-miesięcznej powłoki krzemowej na lakier, żeby ułatwić dalsze dbanie o samochód. Specyfika pracy była zupełnie inna niż przy Lexusie, ale równie satysfakcjonująca. Uwielbiam patrzeć jak te bardziej zmęczone egzemplarze zyskują nowe życie i znów przyciągają spojrzenia na ulicach. Na potwierdzenie dostałem nawet pochwałę od właścicielki, jeszcze raz dziękuję!
Kończąc moje przydługie podsumowanie weekendu - nigdy nie jest za późno, żeby sprawić furze spa. Nie jest ważne, czy dopiero odbierasz samochód z salonu, czy może macie za sobą już lata wspólnych przygód. Pomogę Ci wybrać najlepszą pielęgnację i zadbam o Twoje auto najlepiej jak potrafię ❤️🚙
P.S. Mam jeszcze wolne terminy w wakacje! Łap, póki są!