19/07/2016
Witajcie,
Na początek BARDZO DUŻE DZIĘKUEJMY dla Was wszystkich, za polubienie naszej strony na FB:) Chcielibyśmy zrobić dla Was coś w zamian...no wiecie – klasyczna zasada wdzięczności zadziałała. Problem w tym, że wielu z Was mieszka na tyle nieblisko, że rabat na usługi porządkowe byłby działaniem mocno nietrafionym. Wymyśliliśmy zatem coś innego...
Czy zastanawialiście się już kiedyś nad tym jak działają firmy porządkowe? Hm. W zasadzie nad czym tu gdybać? Gdy potrzebujecie umyć okna czy wyprać dywan, odpalacie Internet, woojek Google i za chwilę macie numer i dzwonicie. Przyjeżdża ekipa (tudzież ekip), kręci się po Waszym domostwie jakiś czas, trochę pogada, coś porobi, a potem wyciąga łapę po Waszą kasę! I w tym momencie może pojawić się refleksja „za co ja właściwie płacę i dlaczego, do cholery, aż tyle?” Pomyśleliśmy, że Wam to wyjaśnimy i rozwiejemy wątpliwości, które powodują drżenie Waszej ręki trzymającej kasę;)
Otóż usługa porządkowa to nie tylko czynność czyszcząca, której efektem jest brak brudu w sprzątanym miejscu. To pojęcie znacznie szersze obejmujące między innymi:
- przygotowanie sprzętu przed wykonaniem usługi,
- dojazd na miejsce oraz powrót,
- wykonanie usługi na miejscu.
Można by powiedzieć, że to nic szczególnego. Racja – Ameryki nie odkryłem. Aby usługa porządkowa mogła być wykonana dobrze, dochodzi kilka elementów, których Zleceniodawca nie widzi. Są to przede wszystkim dobór pracowników i ich szkolenie. I znów: można by powiedzieć, że to nic szczególnego. Otóż nie! Znalezienie pracownika spełniającego oczekiwania, jest najcięższym zadaniem. Wpuszczając firmę porządkową do mieszkania/domu czy własnej firmy oczekujecie, że:
- nic nie zginie,
- nic nie zostanie uszkodzone,
- elementy wyposażenia pozostaną na swoich miejscach,
- usługa będzie wykonana dobrze,
- ekipa sprzątająca będzie sympatyczna i komunikatywna,
- zachowana zostanie dyskrecja.
Dyskrecja? Mhm. Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, że sprzątaczka przecierająca Wasze biurko w pracy ma dostęp do wszystkich informacji znajdujących się przed jej oczami – czyli na przekładanych/podnoszonych kartkach, dokumentach, monitorach, flipchartach itp? Pytanie: czy w związku z powyższym chcielibyście by Wasza sprzątaczka miała aparycję patologiczną lub wczorajszą? Nie sądzę;)
Poszukiwanie i selekcja pracownika jest najtrudniejszym elementem naszej pracy. Jako firma bierzemy za nich odpowiedzialność. Staramy się znaleźć ludzi, którzy wyglądają dobrze, są pozbawieni nałogów, wykazują się odpowiedzialnością i, co najważniejsze, potrafią sprzątać (czyli mają to coś). Gdy już znajdziemy naszą Perełkę musimy zaproponować jej uczciwe warunki, tak by dawała z siebie to, co najlepsze, czyli...usługę porządkową o bardzo dobrej jakości. A taka nie może być najtańsza.
Gdy zatem kolejny raz zadrży Wam ręka, przypomnijcie sobie proszę te kilka powyższych słów, a wtedy....no cóż...powinno bym Wam łatwiej:)
Pozdrawiamy,
Zespół „Alicja” FUH