14/09/2026
"Zielone mole" kontratakują!!
Już dzisiaj wpadły nam 3 zapytania, że jakieś „zielone mole” wbijają Wam w masowej liczbie na kwadrat.
To żadne mole, tylko złotooki, a zbliżająca się jesień powoduje, że stwierdziły nothing to do outside i zaczęły kitrać się w Waszych domach, żeby ugrzać swoje 4 litery. I skoro zaczyna się coroczna migracja, to przy okazji robimy Komciowy Spis Złotooków 2026.
Macie takiego ancymona na oknie, firance, elewacji albo już zameldował się w chałupie? Wrzućcie jego fotę w komentarzu i dopiszcie miejscowość. Zobaczymy, jak daleko zaszła już operacja kitrajka i gdzie mamy największe zagęszczenie tych gagatków.
A przy okazji chwilę o nich przypomnimy, żebyście nie musieli odpalać klapków w tryb bojowy.
Złotooki to pocieszne i turbo pożyteczne ancymony . To średniej wielkości owady o podłużnej sylwetce, z całkiem sporymi jak na swoje gabaryty, przezroczystymi i mocno użyłkowanymi skrzydłami. Jak przyjrzycie się oczom dorosłego osobnika, to już będziecie wiedzieli, skąd wzięła się nazwa.
Gały to czyste bling bling.
Do tego na głowie stacjonują dwa absurdalnie długie i cienkie czułki.
Złotooki są zazwyczaj zielone, chociaż nie wszystkie trzymają się tej palety barw. W Polsce mamy ich kilkadziesiąt gatunków, a niektóre wraz ze zmianą pory roku potrafią również zmienić kolor letnia zieleń ustępuje bardziej brunatnym barwom na zimę.
No dobra, a jak wygląda złotookowe pornhubowanko?
Tu robi się ciekawie, bo podczas zalotów złotooki komunikują się między sobą za pomocą wibracji odwłoka. Jak już romantyczna część programu dobiegnie końca, mame złotook składa jaja w miejscach, gdzie przyszłe bejbiki będą miały łatwy dostęp do szamki. A szamką są między innymi mszyce.
I tutaj dochodzimy do tego, dlaczego tych ancymonów nie napieramy klapkami
Larwy złotooków to małe maszyny do wpierdzielania mszyc, przędziorków, czerwców czy miodówek. Dorosłe osobniki wielu gatunków są już bardziej zainteresowane spadzią, nektarem i pyłkiem, chociaż są też złotooki, które pozostają przy bardziej mięsnym menu.
Czy stanowią dla nas zagrożenie?
Nope
To nasi sprzymierzeńcy, szczególnie w ogrodzie. Do Waszych domów nie włażą po to, żeby dobrać się do materaca, swetra czy zawartości szafki z makaronem. Szukają miejsc, w których można przeczekać zimę, bo niskie temperatury zdecydowanie nie są ich ulubionym środowiskiem pracy.
Dlatego jeżeli znajdziecie złotooka w domu, dajcie gagatkowi żyć. Bez klapka, gazety i nalotu chemicznego NATO.
A teraz wracamy do naszego niezwykle poważnego projektu badawczego.
KOMCIOWY SPIS ZŁOTOOKÓW 2026
Fota złotooka + miejscowość w komentarzu.
Nie interesuje nas, czy jesteście z Poznania, Pcimia, Szczecina czy miejscowości składającej się z siedmiu chałup, przystanku i Dino.
Liczymy wszystkich.
A jeżeli po tym poście nadal będziecie mylić złotooka z molem, to najwyższy czas na wizytę u okulisty albo optometrysty.
Jakby co znamy kilku, więc możemy dać Wam namiary.
Howgh.