20/09/2026
PiRO - CQB?
Połączenie sztywnych ram rywalizacji sportowej z zaawansowanymi procedurami czyszczenia pomieszczeń (One-Man CQB) rodzi potężny paradoks:
Zamiast uczyć realnych nawyków obronnych, wymusza budowanie nawyków śmiertelnie niebezpiecznych w rzeczywistości.
Moja (subiektywna) analiza i uzasadnienie, dlaczego narzucanie presji czasu na torach typu One-Man CQB jest błędem i dlaczego obecne zapisy regulaminowe rozmijają się z realizmem. Oraz dlaczego jedynym uzasadnionym wyjątkiem dla pracy na prędkości jest procedura IARD.
➡️Dlaczego analiza tego toru jest kluczowa?
Analiza tego przebiegu pokazuje głęboki dysonans między intencją regulaminową a praktyką na torze. Dyscypliny takie jak PiRO w swoim założeniu mają promować strzelectwo obronne i zbliżać zawodnika do realiów. Tymczasem konstrukcja toru łącząca 9 celów w ciasnym układzie pomieszczeń z twardym limitem czasu robi, delikatnie mówiąc "kurtyzanę" z logiki i taktyki.
Aby zmieścić się w wyznaczonym czasie (tutaj 45 sekund), zawodnik musi złamać podstawowe zasady w CQB:
1. Ignoruje strefy martwe i kąty, wbiegając w głębokość pomieszczeń przed ich całkowitym sprawdzeniem.
2. Eksponuje swoje ciało w świetle drzwi i ciągach komunikacyjnych, bo pełne i bezpieczne krojenie trwa po prostu zbyt długo.
3. Miesza priorytety: zamiast eliminować zagrożenia w kolejności ich realnego wpływu na jego życie, eliminuje je w kolejności optymalnej dla timera.
W efekcie regulamin, który miał uczyć obronności, w takich scenariuszach wyradza się w swoją własną karykaturę, promuje agresywne, wręcz samobójcze zachowania, które w realnym starciu doprowadziłyby do natychmiastowej śmierci strzelca.
⬇️Dlaczego One-Man CQB NIE POWINNO być wykonywane na czas?
One-Man CQB (samodzielne czyszczenie pomieszczeń) to z punktu widzenia taktyki wojskowej i policyjnej działanie o ogromnym stopniu ryzyka. Wykonuje się je wyłącznie wtedy, gdy nie ma innego wyjścia.
1. Biologia i fizjologia presji czasu.
Gdy nałożyć na strzelca twardy limit czasu, układ nerwowy przełącza się z myślenia analitycznego na ruchowy automatyzm. W czyszczeniu pomieszczeń w pojedynkę kluczem jest analiza kątów i kontrola przestrzeni. Zmuszenie zawodnika do ścigania się z timerem powoduje, że przestaje on analizować zagrożenie co całkowicie przeczy idei walki w bliskim kontakcie.
2. Absurd scenariuszowy (9 celów w małym budynku).
Scenariusz, w którym w małym obiekcie znajduje się 9 uzbrojonych napastników rozmieszczonych po kilku każdym pokoju, jest taktycznie nierealny dla jednego człowieka.
Jeśli w budynku jest 9 przeciwników, to po pierwszym strzale reakcja łańcuchowa (hałas, komunikacja) sprawia, że reszta celów skontrowałaby strzelca z kilku kątów jednocześnie.
Próba „czyszczenia” takiego obiektu w pojedynkę na czas to wymuszanie na zawodniku zachowania postaci z gry komputerowej, a nie człowieka walczącego o życie.
3. Budowanie złych nawyków ruchowych (blizny treningowe)
Jeżeli zawodnik pod dachem, w ciasnym korytarzu, uczy się wbiegać na tarcze, bo „bo czas leci”, to zakorzenia w pamięci mięśniowej odruch ignorowania osłon balistycznych. Regulamin sportowy nie powinien karać zawodnika za to, że porusza się bezpiecznie i poprawnie taktycznie❗️❗️❗️
⬇️Jedyny wyjątek: Procedura IARD (Active Shooter).
Jedynym uzasadnionym taktycznie i scenariuszowo przypadkiem, w którym praca w czyszczeniu przestrzeni w pojedynkę odbywa się na maksymalnej prędkości, jest IARD (Immediate Action Rapid Deployment), czyli odpowiedź na aktywnego zabójcę (Active Shooter).
Zasady IARD różnią się jednak całkowicie od standardowego CQB:
tutaj o tym wspominałem:
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1293853549415985&id=100063740551515
1. Celem NIE JEST metodyczne czyszczenie każdego pokoju i sprawdzanie każdego kąta. Celem jest jak najszybsze zneutralizowanie aktywnego zagrożenia, które w danej chwili zabija ludzi (słychać strzały/krzyk).
2. Taktyka przemieszczania się: Strzelec omija puste pomieszczenia, puste kąty i pędzi bezpośrednio do źródła dźwięku / ognia.
3. Brak 9 celów w każdym pokoju: W scenariuszu IARD napastnik jest z reguły jeden (rzadziej dwóch). Strzelec nie wchodzi do każdego pomieszczenia po kolei, wybierając tarcze na punkty, lecz przechodzi dynamicznie ciągiem komunikacyjnym do strefy zagrożenia.
Zmuszanie strzelca na torze sportowym do stosowania tempa IARD (pędzenie na czas) w scenariuszu klasycznego czyszczenia pomieszczeń (gdzie ma sprawdzić każdy kąt i zdjąć 9 celów) to merytoryczny błąd i pomylenie dwóch zupełnie różnych doktryn taktycznych.
Narzucanie twardych limitów czasowych na torach wymagających pełnego One-Man CQB powoduje, że sport przestaje wspierać taktykę, a zaczyna ją wypaczać.
⬇️Jeśli tor PiRO ma być testem taktycznym, kryterium oceny powinna być czystość wykonania, brak ekspozycji i poprawność krojenia kątów, a czas powinien być jedynie parametrem pomocniczym. Zawodnik robiąc tor wolno sam siebie karze dodatkowymi sekundami na tym torze. Dodanie mu nierealnego limitu na prawidłowe wykonanie zadania jest totalną bzdurą i wypaczaniem sensu tego typu torów. Zawodnik na takim torze jest karany za prawidłowe nawyki i za to, że próbował wykonać zadanie zgodnie ze sztuką.
Obecny kształt takich torów, choć zgodny z regulaminem stoi w głębokiej sprzeczności z jego duchem i podstawowymi zasadami przeżycia w walce.
⬇️Analiza taktyczna przebiegu:
Film przedstawia przebieg sportowy na torze typu Killhouse.
Choć strzelec porusza się sprawnie w ramach regulaminu sportowego, z punktu widzenia realnych działań bojowych (CQB) w pojedynkę, wykonuje szereg krytcznych błędów.
Główne błędy taktyczne:
Przekraczanie linii drzwi i światła otworów bez sprawdzenia kątów: Strzelec wielokrotnie dynamicznie wbiega lub podchodzi bezpośrednio do otwartych przejść, ujawniając sylwetkę zanim zdąży "wykroić" kąt z bezpiecznej odległości.
Brak kontroli broni w ciasnych przestrzeniach: Porusza się z bronią mocno wyciągniętą przed siebie, przechodząc tuż obok krawędzi ścian i futryn. W realnym zagrożeniu umożliwia to przeciwnikowi pochwycenie broni zza węgła.
Odsłanianie łokci i ciała: Dynamiczny ruch przed sprawdzeniem tzw. "martwych stref" (głębokich rogów pomieszczeń) powoduje, że wkracza w przestrzeń, w której potencjalny przeciwnik już ma przewagę pozycji.
Bagatelizowanie martwych stref: Skupia się wyłącznie na tarczach widocznych na wprost lub na wyznaczonych ścieżkach.
*Tego typu tory powinny być całkowicie intuicyjne i nie powinny wymagać od zawodnika uczenia się na pamięć i wyobrażania sobie ścian),
Praca na osłonach i dystans od przeszkód (złamanie zasady dystansu)
Praca "na futrynie" i przytulanie się do ścian: Llufa broni oraz dłonie strzelca wychodzą za linię ściany/osłony zanim wzrok ma pełny wgląd w sektor. W realnym starciu zdradza to pozycję i pozwala przeciwnikowi pochwycić broń lub otworzyć ogień zanim strzelec go zobaczy.
Brak głębokiego "krojenia kąta": Zamiast pracować z głębi pomieszczenia/korytarza i wycinać przestrzeń centymetr po centymetrze z wykorzystaniem dystansu od narożnika, strzelec wchodzi bardzo blisko ściany. Zmniejsza to jego pole widzenia i dramatycznie zwiększa profil dostępny dla przeciwnika wewnątrz pomieszczenia.
Ekspozycja w "wąskich gardłach" i tempo wejścia.
Dynamiczne wbieganie w niesprawdzone strefy: Aby zmieścić się w czasie, strzelec przekracza progi drzwiowe i wchodzi w korytarze w momencie, gdy sektor wciąż nie został w 100% sprawdzony. Zastąpienie taktycznego, płynnego ruchu dynamicznym biegiem powoduje, że strzelec sam wprowadza swoje ciało w strefę ognia krzyżowego.
Ignorowanie zagrożeń z martwych kątów:
Przy szybkim wchodzeniu przez otwory drzwiowe pierwszeństwo otrzymują cele znajdujące się na wprost lub na widocznej linii wzroku, podczas gdy głębokie narożniki tuż przy ścianie wejściowej zostają sprawdzone dopiero po wejściu całej sylwetki do środka.
Taktyka działania pojedynczego operatora (One-Man CQB).
Brak priorytetyzacji zagrożeń pod kątem geometrii: Podczas podchodzenia do przejść z kilkoma otwartymi ciągami (np. korytarz rozchodzący się w dwóch kierunkach), strzelec angażuje tarcze widoczne w głębi, pozostawiając niekontrolowane otwarte prześwity po drugiej stronie. W walce każdy niekontrolowany otwarty otwór drzwiowy to prawdopodobna natychmiastowa śmierć zadana ze strony drugiego napastnika.
Strzelanie w ruchu w ciasnych przestrzeniach: Kilka strzałów zostaje oddanych podczas ciągłego ruchu liniowego w stronę celu. W One-Man CQB poruszanie się po linii prostej w stronę zagrożenia czyni ze strzelca łatwy, powiększający się cel.
Procedury i obsługa broni w strefie zagrożenia.
Wymiana magazynka / usuwanie zacięcia w otwartej przestrzeni.
W momencie wystąpienia problemu z obsługa broni odbywa się w otwartym przejściu/drzwiach bez natychmiastowego wycofania się za twardą osłonę (lub chociażby za ścianę). W czyszczeniu pojedynkę każda przerwa w możliwości prowadzenia ognia musi wiązać się z natychmiastowym "schowaniem się" za przeszkodę.
Wpadnięcie w „pułapkę taktyczną” (oznaczone jako 1 procedura na nagraniu): Wychwycenie tarczy z niewłaściwej pozycji (wymuszenie strzału z trudnego lub niebezpiecznego kąta zamiast wcześniejszego sprawdzenia z głębi) pokazało, jak architektura toru wykorzystała pośpiech strzelca.
Podsumowanie taktyczne:
Skrupulatnie analizując cały przebieg na nagraniu klatka po klatce pod kątem linii wzroku, zawodnik w realnym starciu zostałby śmiertelnie trafiony co najmniej 5 razy.
Łącznie na 9 celów strzelec aż 5 razy wystawił się na czysty strzał przeciwnika. Pokazuje to bezwzględną różnicę między strzelectwem dynamicznym na czas a taktyką przeżycia w One-Man CQB.
Oczywiście przebieg sportowo jest bardzo dynamiczny i skuteczny (drugi czas zawodów w klasie standard z jedną procedurą), jednak w kontekście czystego One-Man CQB pokazuje główną wadę torów z limitem czasu: wymusza zamianę taktyki defensywnej i asekuracyjnej na szybkie czyszczenie terenu własnym ciałem🤣. Zmiana priorytetów z "nie dać się trafić" na "zmieścić się w 45 sekundach" skutkowała licznymi wejściami w strefy zagrożenia bez wcześniejszego budowania przewagi pozycji.
😎Zdaję sobie sprawę, że malkontenci i tak powiedzą, że krytykuję ten tor tylko dlatego, że mi na nim nie poszło. W sumie wyszło mi tam 79 sekund, 45 s kar: 6 missów i 3 procedury: 3 tarcze w ogóle nieostrzelane, bo "czas się skończył".
Ale mam to w d...
Dla mnie o wiele ważniejsze są prawidłowe, czyste zasady CQB, robienie wszystkiego zgodnie z własnymi przemyśleniami oraz wypracowaną doktryną, niż sekundy na timerze i miejsce w tabeli. Drugi raz zrobiłbym ten tor jeszcze wolniej i dokładniej.
Ogólnie na tych zawodach spotkałem się z krytyką ze strony kolegów. Stwierdzili, że przecież "to tylko zabawa" i pytali, po co ja się w ogóle tak spinam. Otóż dla mnie to nie jest tylko zabawa. Traktuję strzelectwo bardzo poważnie, szkolę ludzi i biorę za nich odpowiedzialność, zdaję sobie sprawę z tego, że złe nawyki mogą zabijać. Poza tym kiedy ja robiłem realną robotę CQB, wchodząc na chaty po prawdziwych bandziorów, wielu z nich wtedy jeszcze strzelało się z pistoletów na kapiszony albo latało po lasach z ASG🤣
Dlatego nie zamierzam uczyć siebie i innych złych nawyków i łamać zasad przeżycia tylko po to, żeby zrobić wynik sportowym, nierealnym scenariuszu. Na swoich zawodach RFSL pokaże jak takie tory powinny wyglądać i jak powinny być oceniane aby nie wzbudzać niepotrzebnych kontrowersji,
P.S. Moim celem nie jest umniejszanie nikomu czy ośmieszanie. Post ma charakter czysto edukacyjny. Zawodnik z filmu to Wice Mistrz Polski w Klasie Kompakt, więc bardzo dobry i doświadczony gracz.
Link do jego kanalu ktory zapowiada sie napraedę świetnie:
https://www.youtube.com/watch?v=GhYLInqEpVw&t=647s
A twórcą toru był mój serdeczny kolega (mam nadzieję, że nadal😉), doświadczony zawodnik, organizator zawodów i sędzia w jednej osobie. Jak to mówią w Ameryce: No offence panowie👊
PK
LX Targets Smart Target Neptune Spear Piekarnia Kabur Gniezno.GunDay.pl C**T Częstochowal PIRO Częstochowa -ContraTac. Shooting RangenFundacja Ultra Systema PiRO - Pi****et i Rewolwer Obronny Cekhauz - broń i amunicja